Imprezy promowane:
- Poznań 18 maj
- Sopot 19 maj
- Złotoryja 19 maj
- Koszalin 20 maj
- Jamrozowa Polana 26 maj
- Jarosławiec 26 maj
- Jamrozowa Polana 27 maj
- Kozłów Biskupi 27 maj
- Żydowo 02 cze
- Gdynia 02 cze
- Grudziądz 02 cze
- Świdnik 09 cze
- Sopot 10 cze
- Warcino 16 cze
- Wrocław 23 cze
- Chalin 23 cze
- Gdynia 07 lip
- Sławno 07 lip
- Sławno 21 lip
- Osielsko 11 sie
- Osiek n.Wisłą 18 sie
- Sztum 08 wrz
- Krynica-Zdrój 08 wrz
- Toruń 15 wrz
- Sławno 22 wrz
Ostatnio na blogach użytkowników:
- Film ze Żnina pod niżej podanym linkiem dodał miroslawa.s
- NW pomocny w bieganiu dodał Kamus
- Wspomnienie dodał Kamus
Blog użytkownika: aktywny_maciejB
Przed nami druga część sezonu
Pierwsza część sezonu udana. Dużo startów. Po podliczeniu wyszło, że startowaliśmy z Ewą w 15 imprezach NW. Sporo zwycięstw, szczególnie w kategoriach wiekowych ale zdarzały się też w generalce. Dużo nowych doświadczeń. Ale podczas sobotniego dogtrekkingu w Kamieniu Krajeńskim odczuwałem bóle mięśniowe bardziej niż kiedykolwiek. Należy częściej korzystać z masażu sportowego. Do tego po raz kolejny w lato odzywa się alergia i problem z raną, która pojawiła się na udzie. Nic poważnego ale skomplikuje mi to trochę dalsze przygotowania do drugiej połowy sezonu. Ewa ma trochę dość tych częstych wyjazdów i dała sobie na luz. Zobaczymy co dalej. W rankingu par jak do tej pory mamy 14 zgłoszeń par małżeńskich. Myślę, że do października będziemy mieli 30 par. Po dwóch ciężkich startach w dogtrekkingu teraz raczej będę startował w NW. Może w weekend wejście na Skrzyczne? Zobaczymy. Nic na siłę. Muszę ochłonąć po szczęśliwych dniach w Dogtrekkingu. Nie wiem, która konkurencja jest u mnie pierwsza NW czy Dogtrekking? W obu na dzień dzisiejszy spotykają mnie same radości. Każdy start to nowe wyzwania i nowa przygoda. Dobrze, że jeszcze cieszą mnie te piekielnie długie podróże na zawody. Po b. dobrej pierwszej połowie roku nawet trochę słabsza druga połowa nie jest w stanie zatrzeć wrażenia, że jest to dobry rok dla nas w NW.
Dodano: lipiec 25, 2011 22:02
Po Pakości
Powoli, powoli ale systematycznie rośnie ilość par zgłaszających się do rywalizacji w rankingu wzrasta. Czasami potrzeba trochę czasu do tego aby zebrać dane z ostatniego okresu startów. I ja to rozumiem. Oprócz rankingu jeszcze żyję wydarzeniami w Pakości, które opisałem w relacji. Po powrocie z Pakości obawiałem się, że znajdą się uczestnicy zawodów, którym coś tam nie pasowało. Ale nie widzę takich komentarzy. Bardzo pozytywnie oceniono to wielkie wydarzenie na naszym szlaku imprez NW. Wielu maszerów po zapoznaniu się z naszymi komentarzami i zdjęciami z imprezy, które powoli się pojawiają, w przyszłym roku na pewno zawita do gościnnej Pakości. Razem z Ewą wracaliśmy do Sochaczewa w bardzo dobrym nastroju. Oprócz dobrych wyników atmosfera wielkiego święta ludzi chodzących z kijami w tym dniu nas nie opuszczała do końca tego słonecznego dnia. Co dalej w Pucharze Polski NW? Co nasz czeka w Polanicy Zdroju? To, że jest to przepiękna okolica to wiem od dawna ale może się mylę w Kotlinie Kłodzkiej nie odbywały się jeszcze jakieś głośniejsze zawody w NW. Ale po kolejnych dobrze zorganizowanych imprezach w cyklu Pucharu Polski NW, nie mamy obaw, że Mistrzostwa Polski NW PFNW będą udane.
Dodano: lipiec 12, 2011 07:23
Rankingi
Nie wiem, czy nowy pomysł związany z uruchomieniem na naszym portalu rankingów jest dobry. Ale jak czegoś się nie spróbuje to trudno w tej sprawie już cokolwiek wyrokować. Z dyskusji na ten temat (w komentarzach do materiału rankingi małżeństw) na razie wynika, że prawdopodobnie wielu z nas miałoby swój własny pomysł na rankingi. Ciekawe ilu z nas będzie chciało się w rankingi bawić. Bo ten pomysł ma związek z dobrowolnością ale i z zarezerwowaniem dużego pakietu czasu na NW i przeznaczeniu swoich oszczędności na ten cel. Trochę niepokoją mnie głosy w których mówi się o dyskryminacji kogoś kto będzie chciał brać udział ale nie będzie go stać. Z góry wiadomo, że już tak jest na świecie, że w wielu sferach naszego życia musimy podejmować wybory i trudne decyzje bo wiążą się z zasobnością naszego portfela. Wielu z nas jest dyskryminowanych bo na przykład nie może jachtem wybrać się dookoła świata i można by było podać wiele przykładów. Udział w zawodach NW na pewno wiąże się z inwestowaniem w starty w zawodach NW (w domyśle w nasze zdrowie często nie tylko te fizyczne ale i nasze dobre samopoczucie). W wielu innych środowiskach związanych z sportem dla amatorów (n.p. bieganie, MTB) już takie rankingi funkcjonują i nikt nie mówi o dyskryminacji.
Dodano: lipiec 04, 2011 09:49
Na dwa miesiące przed Mistrzostwami Polski w NW
Do niedawna byliśmy członkami klubu KM Aktywni Sochaczew. W ramach przygotowań do wrześniowych Mistrzostw Polski w Nordic Walking startujemy w coraz liczniejszych i lepiej obsadzonych imprezach Nordic Walking na ternie całego kraju. Ponad dwa tygodnie temu w Starogardzie Gdańskim rozgrywano prestiżową imprezę dla uprawiających Nordic Walking w Polsce z cyklu Pucharu Polski w Nordic Walking. W tych zawodach reprezentowaliśmy klub wyspecjalizowany na Nordic Walking i dyscyplinach związanych z wyścigami z psami (m. in. Dogtrekking). Nowy nasz klub to NW SPEED Sochaczew. W Starogardzie w swoich kategoriach wygraliśmy na dystansie 5 km, a ja zająłem trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej na tym dystansie. Następnego dnia w Grudziądzu, gdzie rozgrywano zawody w ramach Pucharu Pomorza rywalizowaliśmy z czołówką polskich zawodników z Pomorza. W tych bardzo dobrze zorganizowanych przez Patyczaków (odsyłam do oddzielnej relacji z tych zawodów) zawodach ponownie dotarłem do mety na 3 pozycji w generalce i jednocześnie wygrałem kategorię wiekową M50. Ewa tym razem na finiszu przegrała bezpośrednią rywalizację (trochę się wkurzyła na podbiegającą konkurentkę) z rywalkami i w kategorii K50 zajęła czwartą pozycję.
Dodano: czerwiec 28, 2011 15:43
I już po przymiarce
Ale się działo we Wrocławiu. Wiedziałem, że będzie ciekawie. Ale kto przypuszczał że aż tak. Po ubiegłorocznych występach w Pucharze Polski na 20 km nie przypuszczałem, że tak spodoba mi się maszerowanie na krótszym dystansie. Może się mylę, ale wydaje mi sie, że jeżeli jesteś odpowiednio szybki na krótkim dystansie to mając wytrzymałość (pierwszy maraton pobiegłem w 1979 roku) to poradzisz sobie na wszystkich dystansach. I dlatego w tym roku na razie samemu sobie staram się udowodnić, że pomimo wieku mogę jeszcze szybko maszerować w tempie ok. 6 min na km. We Wrocławiu na krótkim dystansie może nie było zbyt wiele walki ale rywalizacja z dużo młodszymi rywalami też była ciekawa i daje dobre podstawy do kolejnych startów w następny weekend na krótkim dystansie 5 km w Starogardzie Gd. i Grudziądzu. Maszerowanie na krótkim dystansie ma tą zaletę, że po bardzo długotrwałej jeździe samochodem można w sobotę i niedzielę bez kłopotu wystartować w dwóch kolejnych zawodach (w sobotę i niedzielę). Będę to z żoną ćwiczył podczas następnych dwóch weekendów. Pierwszy weekend na północy kraju a kolejny na południu. Mamy tą przewagę, że mieszkając w centrum kraju łatwiej nam pokonać te 200-400 km i zameldować się na zawodach na Pomorzu lub na Śląsku. Co do zamieszania organizacyjnego - przemilczę. Łatwo jest oceniać organizatorów i widzieć tylko te złe strony. Jak myślę, po tej imprezie będzie kilka nowych wniosków, które usprawnią MMPNW. Jestem człowiekiem, który stara się patrzeć na świat widząc te jaśniejsze jego strony. Na pewno we Wrocławiu impreza była wypasiona, na której było wszystko. Byli mocni zawodnicy, było dużo ludzi kochających maszerowanie i rekreację. Miejsce też dobrano odpowiednio. Szczególnie interesowała mnie i moją żonę postawa naszych rywali w kategorii pięćdziesięciolatków i po tych zawodach można wyciągnąć wiele wniosków do dalszej pracy nad formą, która ma być na najwyższym poziomie pod koniec lata. A czy to się uda - zobaczymy.
Dodano: czerwiec 14, 2011 10:12
Raz w miesiącu dogtrekking
Mirek Bierkus (wiem to z jego blogu na maratonachpolskich.pl) ma to samo co ja. Chciałby chwycić wiele srok za ogon. Ale nie jest to łatwe a czasami niemożliwe. Ja na razie oprócz startów w NW raz w miesiącu staje na starcie zawodów DOGTREKKINGU. Jeszcze na początku roku startowałem w imprezach biegowych ale teraz na to nie ma już czasu. Czasu starcza na razie na te dwie z angielska brzmiące konkurencje NORDIC WALKING i DOGTREKKING. A w dogtrekkingu może być całkiem ciekawie o czym świadczy kolejny nasz start z moją suką w Więcborku. W sobotę 4 czerwca po trudach pierwszej imprezy Pucharu Kujawsko-Pomorskiego w Dogtrekkingu (29.4) w trudnym do zapomnienia Sępólnie Krajeńskim, gdzie wspólnie z Dianą pokonaliśmy na trasie 41 km, przyszedł czas na Więcbork. Tu bez większych przygód, na stosunkowo krótkiej trasie (tylko 15 km - dobra nawigacja), ale za to w pełnym słońcu, po 2 godzinach i 9 minutach poszukiwań punktów kontrolnych, dotarliśmy na pierwszej pozycji do mety w Więcborku. Tym samym wyszliśmy na prowadzenie w klasyfikacji łącznej tego pucharu i Ligi Dogtrekkingu w konkurencji MID. Tego dnia prawdziwa walka rozegrała się na dystansie LONG (około 30 km), gdzie tym razem wystartowała rekordowa liczba zawodników. Następny sprawdzian formy i umiejętności czytania mapy w Łodzi podczas I Mistrzostw Łodzi w Dogtrekkingu. Jak się po raz kolejny można było przekonać Dogtrekking upodobały sobie kobiety, których na trasach jest o wiele więcej niż mężczyzn. Ponadto dogtrekking to konkurencja rodzinna, gdzie można wystartować w konkurencji rodzinnej i wspólnie w 2 lub 3 osoby (na przykład matka, ojciec i syn) razem ze swoim ulubieńcem poszukiwać punktów ukrytych w terenie.
Dodano: czerwiec 10, 2011 14:33
Norweski marsz w Warszawie
Ze względu na kontuzję musieliśmy zrezygnować z udziału w sobotniej pierwszej imprezie Pucharu Polski Nordic Walking w Inowrocławiu. Wielka szkoda, ale z kontuzjami należy się liczyć. Trudno. W ostatnią niedzielę wraz z żoną braliśmy udział w niezwykłym marszu Nordic Walking poprowadzonym ulicami Warszawy. Marsz odbył się pod hasłem ?Walk the Grants?. Zorganizowana przez Ambasadę Norwegii impreza była formą podsumowania dotychczasowych dokonań, a zarazem wstępem do kolejnego etapu współpracy w ramach Mechanizmów Finansowych. Marsz z kijami był również manifestacją solidarności polsko-norweskiej i wyrazem naszej wspólnej troski o rozwój Europy. W marszu brało udział kilkuset osób, w tym przedstawicieli rządów Norwegii i Polski, parlamentarzystów oraz przyjaciół Norwegii z całego kraju.W samo południe wystartowaliśmy do marszu z Rynku Starego Miasta i trasą o długości ok. 5 km przeszliśmy na dziedziniec Zamku Ujazdowskiego, gdzie przygotowano ?Miasteczko Norweskich Grantów? z namiotami, prezentacjami osiągnięć na polu realizacji norweskich grantów w Polsce, poczęstunkiem oraz muzyką jazzową na żywo.
Dodano: maj 30, 2011 14:09
Wodzisławski Balaton - Lubię to!
Kolejna sobota z kijami. Tym razem pogoda dopisała. Miejsce zawodów po raz kolejny mogło zachwycić. Po Olsztynie, Żninie, Mstowie trudno się było spodziewać, że może być jeszcze ładniej. A jednak. Trasa urozmaicona. Impreza spokojna profesjonalnie przygotowana przez ludzi z wodzisławskiego MOSiR. Zaskoczenie - brak wielu dobrych kijkarzy ze Śląska. Przyjechali dla mnie jeszcze nieznani kijkarze z Kędzierzyna, z którymi szybko nawiązałem dobry kontakt i myślę, że będziemy kolegami. Wspaniale się pokazały młodziutkie maszerki z Janowa. To prawdziwa przyszłość Nordic Walking i zaprzeczenie, że kijki są dla ludzi w pewnym wieku. Dominowały rodziny Kuczoków, Wyżgowców to reprezentanci miejscowego klubu FORMA Wodzisław. W tym klubie w zawodach startuje spora grupa biegaczy-maszerów. Cieszy bardzo, że w tym zakątku Polski jest już kilka imprez NW. Postaram sie wymienić: Amatorskie Mistrzostwa Śląska w Radlinie (czerwiec - sąsiednie miasteczko), Marsz Świętego Mikołaja - Wodzisław, marsz z kijami podczas Biegu Twardziela (luty - Wodzisław). dochodzi jeszcze marsz w nieodległym Pszowie (20 km od Wodzisławia). Należy dodać, że ludzi wokoło Wodzisławia nie brakuje bo Rybnik, Jastrzębie, to miasta 100 tysięczne, a do tego dochodzą jeszcze Żory też kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. To wszystko w promieniu 30 km. Szkoda, że nie przybyło trochę więcęj początkujących kijkarzy. Mieli by okazję czegoś się nauczyć. Przede wszystkim mieli okazję zobaczyć całe rodziny startujące w zawodach. Na przykład rodzina Wyżgowców z Jastrzębia stawiła się z reprezentantami kilku pokoleń, a najmłodszy, chyba mógł mieć 12 lat pięknie technicznie pomykał po trasie na lesistych wzgórzach i po wąziutkich groblach zbiornika wodnego nazwanego Balaton. Grochówka i kajaki dopełniły obraz imprezy, która mogła zachwycić.
Dodano: maj 23, 2011 15:56
W Mstowie malownicze trasy i ciąg dalszy ze złą pogodą
Biegacze, kolarze i kijkarze (Nordic Walking) z Sochaczewa dość często odwiedzają okolice Częstochowy. W dniu, w którym kolarze z klubu KM Aktywni zmagali się ze złą pogodą (deszcz i wiatr) na ponad 200 kilometrowej trasie Częstochowa ? Sochaczew,my również w strugach deszczu wystartowaliśmy w drugich już w tym roku zawodach Jurajskiego Pucharu Nordic Walking (JPNW). Miało to miejsce w oddalonym kilkanaście kilometrów na wschód od Świętego Miasta - Mstowie. Po starcie grupy ponad 80 zawodniczek i zawodników na 6 km trasę (3 pętle po 2 km) na prowadzeniu zamieniali się czterej mocni zawodnicy klubu LUKS RUN Podkowa Janów. Udało mi sie utrzymać w tej silnej grupie. Po pierwszej pętli ta pięcioosobowa grupka maszerów znacznie oddaliła się od reszty zawodników. Po walce z miejscowymi zawodnikami na mecie zameldowałem się ostatecznie na czwartym miejscu przegrywając niewiele z zawodnikami z Janowa. Są to zwycięzcy wielu zawodów NW rozgrywanych na południu Polski. Wygrał 19-letni Marek Dors przed 49-letnim (jego ojcem) Grzegorzem Dorsem (między innymi jest to zwycięzca tegorocznych dobrze obsadzonych zawodów NW w Mysłowicach -styczeń) i Działoszynie ? maj).
Dodano: maj 18, 2011 14:15
Ostra rywalizacja w Łodzi
Kto by jeszcze pół roku temu pomyślał, że w Łodzi kijkarze będą się tak ostro ścigali jak to miało miejsce w dniu 3 maja 2010 roku podczas pikniku z okazji święta. Blasku rywalizacji na ścieżkach Parku 3 Maja dodawała rywalizacja drużynowa. Była to chyba pierwsza w historii tak zażarta walka drużyn NW . Szkoda, że Sochaczew nie wystawił swojej drużyny bo szanse były na wmieszanie się do tej rywalizacji. Za to Lubin zameldował się na starcie z dwiema mocnymi ekipami. Do walki włączył się też KB Spartakus z Bełchatowa. Walka była wyrównana i wszystkie trzy ekipy miały chyba wiele satysfakcji z tego drużynowego startu. Za rok na pewno KM Aktywni Sochaczew nie zawalą sprawy i powalczą o tytuł najlepszej ekipy w Mistrzostwach Ziemi Łódzkiej. W rywalizacji indywidualnej u mężczyzn już tradycyjnie do końca iskrzyło i trudno było przewidzieć kto będzie pierwszy. Mnie udało się wytrzymać szybki marsz w towarzystwie najszybszych maszerów z Lubina i na mecie o centymetry przegrałem z Ireneuszem Lubiatowskim. U kobiet wygrała jedna z najlepszych w kraju w kategorii K60 zawodniczka z Lubina Jolanta Kurzawska. Kobiety na razie w Łodzi chodzą spokojniej ale i to może się zmienić. Zabrakło zwyciężczyni całego Pucharu Łodzi. Z niemrawej rywalizacji na początku zrobiła się w Łodzi piękna impreza z ciekawą rywalizacją sportową i niezłą oprawą pozasportową. Nie wolno tego zepsuć. Myślę, że kolejny Puchar Łodzi będzie jeszcze ciekawszy i przybędzie mocnych zawodników, chociaż tych w tej imprezie nie brakuje. Puchar Łodzi wygrał niespodziewanie "Kosa" z Bełchatowa, który jest "nowym" w tej dyscyplinie. To oznacza, że bez większego doświadczenia z kijeczkami można namieszać wśród bardziej doświadczonych maszerów (mam tu na myśli głównie Gregora49 z Lubina i młodego Waszewskiego, który już parę razy namieszał w tej dyscyplinie). Wspomnę jeszcze jmocnych w kategorii M40 Jarka Grzyba (5 miejsce) i Tracza z Piotrkowa, który też parę razy się pokazał z dobrej strony. Można by było tak wymieniać wiele nazwisk, które zabłysły w Łodzi. W tej sytuacji można tylko napisać Do zobaczenia w Łodzi i dzięki organizatorom za stworzenie takiej fajnej imprezy dla zakochanych w Nordic Walking kijkarzy.
Dodano: maj 10, 2011 15:40
Panel logowania:
- Zaloguj się
- Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Pogoda
- Dane pogodowe dostępne po zalogowaniu!
Ostatnio na forum:
-
widget
dodano: 15 maj 00:54 -
Transport z Inowrocławia
dodano: 14 maj 21:28 -
Bieszczady - 5 edycja Pucharu Polski
dodano: 04 maj 19:36 -
Polanica Zdrój 05.05.2012 - dojazd z rejonu Rybnika/Katowic
dodano: 19 kwi 20:00 -
Grand Prix Gdańska 14.04.2012
dodano: 16 kwi 22:05
Obecnie na stronie:
-
kama1969
aktywny od: około godziny










